logoSPbaner

Wycieczka klasy I A do Wiednia, 2018 rok

IMG 20180607 210408 Na wieczór przed wycieczką trwała przedwyjazdowa gorączka. Szkoda, że nie była związana jedynie z niedopakowanymi walizkami. Nagła informacja o braku transportu do Wiednia była wstrząsająca. Serce każdego uczestnika zamarło na ułamek sekundy, jednak mimo szoku już chwilę później telefony się  rozdzwoniły. Walka o zdobycie wolnego busa była zażarta, a jednak noc nie przyniosła alternatywnej opcji. Poranek przepełniał niepokój. Dopiero informacja o sukcesie przyczyniła się do wybuchu młodzieńczego entuzjazmu oraz wielkiej radości.

Karawana vipowkich busików wyjechała z Bielska o godzinie jedenastej trzydzieści, dojeżdżając do Wiednia około siedemnastej. Chcieliśmy jak najwięcej zwiedzić, dlatego nie zamierzaliśmy tracić czasu. Szybko zreorganizowaliśmy nasze uczniowskie szeregi i ruszyliśmy do centrum Wiednia. Zachód słońca malował zabytkowe budynki czerwienią oraz złotem. Potęga oraz kunszt architektonicznych dzieł sztuki zapierały dech w piersiach, powodując delikatną dezorganizację naszych szeregów. Zachwyceni dotarliśmy pod mury imponującego rozmiarami Naturhistorisches Museum. Czasu na zwiedzanie nie było wiele, jednak wszystkie eksponaty zachwycały lub intrygowały, dlatego nikt nie opuścił muzeum niezadowolony. Wieczór przyniósł jeszcze wiele atrakcji. Wiedeń nocą jest prawdziwie magicznym miastem, syciliśmy więc oczy widokami wspaniale iluminowanych kamienic, których jasne sylwetki rozświetlały mroki nocy.          

Drugiego dnia, z samego rana, metrem pojechaliśmy do najstarszego zoo Europy. Kompleks był niepozbawionym uroku, sporych rozmiarów połączeniem wybiegów oraz lasu. Zdecydowanie uczniowie z profilu o rozszerzonym kierunku biologicznym byli wniebowzięci, zarówno możliwością obserwacji z bliska egzotycznych zwierząt, jak i zdobycia niepowtarzalnych doświadczeń. Około południa udaliśmy się do zachwycającego stylem, ale i rozmiarami pałacu Schönbrunn, a kolejnym punktem na naszej liście był wiedeński Prater, gdzie zdążyliśmy posilić się, nabrać sił oraz odetchnąć na chwilę od wielu doznań po atrakcjach wesołego miasteczka. W drodze do centrum miasta mieliśmy przyjemność obejrzeć intrygujące kamienice projektu Hundertwassera. Dopiero wtedy udaliśmy się do katedry Świętego Szczepana i wreszcie mieliśmy możliwość podziwiania wspaniałego gotyckiego wnętrza, od którego ciężko było oderwać wzrok.

Następnego dnia udaliśmy się do Belwederu, który wspaniałym barokowym stylem przykuwał uwagę już z daleka. To właśnie tam obejrzeliśmy niepowtarzalny zbiór dzieł Gustava Klimta, w tym słynny „Pocałunek”. Kolejnym, jeszcze bardziej zjawiskowym miejscem, które mieliśmy okazję zwiedzić, była Austriacka Biblioteka Narodowa, której wygląd, mam nadzieję, na bardzo długi czas pozostanie w naszej pamięci.

Choć to jedynie ułamek wspomnień z wycieczki klasowej do Wiednia i niestety tylko marne próby oddania emocji nam towarzyszących, ten tekst jest zapiskiem naszych przygód oraz  doświadczeń, których jeszcze zapewne będzie wiele. Przed nami dwa lata wspólnej nauki, czeka nas więc wiele wysiłków i trosk, a jednak będą również chwile wytchnień i wspólnych radości. Myślę, że naszą wycieczkę z czystym sumieniem można zaliczyć do tych szczególnych momentów beztroski i będziemy ją wspominać z uśmiechami na ustach jeszcze przez długi czas.

Wrażeniami podzieliła się Anna Sala

Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien
Wien

 

Godziny pracy: