logoSPbaner

Rozmowa z Piotrkiem Wójtowiczem na temat Młodzieżowej Rady Miasta

IMG 20170622 190755 Piotr Wójtowicz jest uczniem naszej szkoły już szósty rok. Tegoroczny maturzysta odznacza się różnorakimi zainteresowaniami i mimo bycia na ścisłym profilu matematyczno- geograficznym, żywo interesuje się sprawami związanymi z polityką i lokalnymi samorządami. W tym roku Piotrek został wybrany trzeci rok z rzędu na przedstawiciela Liceum ZCBM w Młodzieżowej Radzie Miasta. Piotrek, powiedz proszę w skrócie, czym jest MRM i przybliż jej ideę.

Młodzieżowa Rada Miasta działa w Bielsku już ponad 13 lat. Uogólniając, można powiedzieć, że MRM to grupa ponad sześćdziesięciu młodych ludzi z bielskich liceów, którzy spotykają się na comiesięcznych sesjach i tworzą niezawisły organ, prezentujący głos i interesy młodzieży z Bielska w debacie publicznej. Młodzieżowa Rada Miasta szerzy również ideę samorządności, podejmuje działania mające na celu promocję miasta i pośredniczy w wymianie zdań między młodymi ludźmi z naszego miasta i władzami Bielska.

 

Już w pierwszej klasie liceum zostałeś delegatem na MRM. Co Cię skłoniło, żeby wziąć udział w szkolnych wyborach?

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o MRM, wydała mi się wspaniałą inicjatywą, która daje wiele możliwości. Spodobał mi się fakt, że MRM stwarza okazję przedstawienia stanowiska młodych ludzi w debacie publicznej. Chciałem być jednym z przedstawicieli reprezentującym moich kolegów i koleżanki. Chęć zyskania wiedzy, której nie uczymy się ze szkolnych podręcz

 

ników, wydała się bardzo zachęcająca. Oczywiście, MRM to też wiele owocnych znajomości i cennych doświadczeń, dla których warto jest być delegatem na MRM.

Bycie delegatem na MRM jest z pe

 

wnością nobilitującą funkcją. Powiedz, co cenisz sobie najbardziej w braniu udziału w sesjach MRM.

Cenię sobie fakt, że z każdą sesją zdobywam nowe doświadczenia. Mam na myśli choćby: umiejętność prowadzania dyskusji, wypowiedzi publicznej, prezentowania swojego stanowiska, a co najważniejsze, udział w sesjach MRM jest możliwością przełamania swoich obaw i barier związanych z wypowiadaniem się przed licznym audytorium. Cenię również fakt, że MRM ma rzeczywiście głos, z którymi liczą się władze miasta.

W założeniach MRM jest napisane, że celem MRM jest m. in. integracja środowisk młodzieżowych oraz reprezentowanie interesów młodzieży przed organami samorządu terytorialnego i samorządu uczniowskiego. Jak udaje się realizować te założenia?

Staramy się wprowadzać w życie założenia, na których opiera się MRM. Zależy nam, żeby zasady, którymi się kierujemy, nie były jedynie pustymi hasłami zapisanymi bezwiednie na kartach statutu, ale chcemy, żeby były żywymi prawami, które panują między członkami rady, jak również między MRM a instytucjami zewnętrznymi. Na comiesięcznych sesjach, które również są okazją do integracji - bo spotykają się delegaci z ponad 30 bielskich liceów - prezentujemy interesy nastolatków z naszego miasta i ich pomysły, skargi, frustracje, pochwały, pytania dotyczące funkcjonowania miasta.

Czy młodzież z Bielska aktywnie bierze udział w sesjach MRM i wychodzi z własnymi inicjatywami? (z jakimi inicjatywami?)

Delegaci aktywnie działają. Co roku MRM organizuje konkurs fotograficzny „Migawka”, bierze udział w „deBBatach Oksfordzkich”, wydarzeniach sportowych, prezentuje interesy młodzieży Bielska, związane choćby z komunikacją miejską czy organizacją imprez kulturowych, a także MRM zacieśnia współpracę z młodzieżą z Berdiańska na Ukrainie, miasta partnerskiego Bielska. Często współpracujemy z „redakacjąBB”, która również zrzesza aktywną młodzież z naszego miasta. W zeszłym roku braliśmy wspólnie udział w projekcie „deBBaty” i meczu siatkówki na hali pod Dębowcem. Jak widać, współpraca młodzieży i integracja środowisk młodzieżowych przebiegają całkiem sprawnie.

Poszedłeś krok dalej i reprezentujesz nasze miasto na obradach Sejmiku Wojewódzkiego w Katowicach. Jak widać, bycie członkiem MRM otwiera wiele drzwi i pozwala nabrać doświadczenia i praktycznej wiedzy. Jak się dostałeś do SW?

Do SW dostałem się dzięki byciu członkiem MRM. Zgadzam się z tym, że MRM otwiera nowe drzwi, ponieważ na jednej z sesji dowiedziałem się, że w Katowicach organizowany jest SW. Oczywiście, zgłaszając swoją kandydaturę, musiałem wyjść na mównicę i zaprezentować siebie jako kandydata. W wewnętrznych wyborach uzyskałem mandat na SW, z czego bardzo się cieszę.

Piotrek, wymień cechy, którymi powinien odznaczać się kandydat na MRM.

Przede wszystkim kandydat powinien wykazywać się dużą chęcią działania i podejmowania inicjatywy. Kolejną istotną cechą jest komunikatywność i otwartość na nowe pomysły, lecz według mnie, najważniejszą cechą jest pokora. Bycie wytrwałym, skupionym na swoich celach i konsekwentnym w podejmowanych działaniach jest kluczem do sukcesu, nie tylko w MRM.

Czy myślisz, że Twoja trzyletnia praca w MRM zaowocuje w przyszłości?

Jestem tego pewien. Liczne warsztaty z przemówień publicznych, sesje, wyjazdy na sejmiki do Katowic dają wiele cennego doświadczenia i wiedzy, której nie zdobywamy w szkole. Jestem również przekonany, że znajomości będą kontynuowane nawet poza comiesięcznymi sesjami.

Jakimi słowami zachęciłbyś Twoich kolegów i koleżanki do spróbowania swoich sił i wystartowania do MRM?

Bardzo gorąco zachęcam do dołączenia do MRM. Można zyskać ogrom wspaniałego doświadczenia i wrażeń, a jednocześnie nic się nie traci, próbując swoich sił. Pokonywanie własnych słabości, przekonanie o tym, że każdy człowiek ma prawo do głosu i realizowania swoich pomysłów oraz pewna dojrzałość - to wartości, do których przekonałem się podczas trzyletniej kadencji. Ty też możesz po nie sięgnąć!

Rozmowę przeprowadził Dominik Sala

 

 

Godziny pracy: